środa, 11 listopada 2015

Od Vanessy CD. Axela

Przecisnęłam się z Axelem przez dziurę w ogrodzeniu i razem wbiegliśmy na podwórko. Ja kroczyłam pewnie, dobrze znałam to miejsce, bo to przecież był mój dom. Ax natomiast szedł z tyłu rozglądając się dookoła.
Stanęłam pod drzwiami i głośno zawyłam. Z mieszkania wydobył się jakiś okrzyk i stukot obcasów, a po chwili z mieszkania wyjrzała młoda kobieta, moja pani.
- Van! -uściskała mnie mocno za co polizałam ją po twarzy.
Axel stał z boku wyraźnie skrępowany całą tą sytuacją. Kobieta spojrzała w jego stronę.
- Co to za pies? -spytała.
Podbiegłam do mojego znajomego i błagalnym spojrzeniem udobruchałam sobie właścicielkę.
- W porządku, może zostać. Właźcie do środka -odparła i zamknęła za nami drzwi.

Ax?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz