środa, 11 listopada 2015

Od Van

- Z nią nie wygrasz! -zaśmiałam się radośnie.
Axel wciąż próbował się wyszarpać ale moja pani bez problemu wyniosła go z pomieszczenia. Po kilkunastu minutach pies wrócił jeszcze lekko mokry i z niezbyt zadowoloną miną.
- Truskawkowy? -spytał wąchając swoją sierść- Naprawdę?
Padłam na ziemię i zaczęłam tarzać się ze śmiechu.

Ax?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz