- Słucham? - przechyliłem lekko łepek na bok.
- Dobrze słyszałeś. - odparła zdecydowanie.
- Jestem trochę za duży na psa kanapowego, nie uważasz? - westchnąłem.
- Będziesz naszym stróżem! - podskoczyła radośnie.
Sam nie wiedziałem co w tym momencie powiedzieć.
- No dobra... - powiedziałem choć i tak byłem niemal pewien, że jej właścicielka mnie wyrzuci.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz