Po kilku godzinach doszliśmy do miasteczka gdzie było lotnisko, wmieszaliśmy się w tłum udając nam się dostać do samolotu.
- Nie jest to pierwsza klasa, ale zawsze coś. - uśmiechnąłem się lekko gdy skryliśmy się za bagażami i gdy wzbiliśmy się w powietrze. - Wiesz co... masz bardzo ładne oczy...
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz