W jednej chwili, cały świat się zatrzymał. Nastawiłem uszu i spojrzałem na nią gdy się lekko odsunęła.
- Wiesz... miałem chęć zrobić to już wcześniej, ale się bałem... - stwierdziłem.
- Czego?
- Odrzucenia... - przechyliłem lekko łepek i liznąłem ją w nosek. - Chodź, ta walizka chyba ci spokoju nie da. - uśmiechnąłem się lekko robiąc miejsce obok siebie dla Van.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz